ROZDZIAŁ II
*oczami Alex*
I trzeba się staczać z tego łóżka, eh... Ale, mmmm, co to tak pachnie? Aww, NALEŚNIKI! I od razu chęć porannego wstawania stała się przyjemnością. Tak więc, moment i już byłam na dole, a dokładniej w kuchni. To Kate, już nie spała, robiła nam śniadanie. Po przywitaniu zdawało mi się słyszeć kroki. Tak, to Nathalie schodziła do nas.
- O, wstałaś - powiedziała Kat w kierunku Natt. - Słuchajcie, - tu już zwróciła się do nas obydwu - wczoraj, a właściwie dzisiaj w nocy ten chłopak z czatu wysłał mi link do jakiegoś konkursu i... - tu Kate nie dokończyła, bo przerwała jej Natt.
- Jaki konkurs?!
- No możesz poczekać? - wtrąciłam.
No niestety, to była jedna z niewielu wad Nathalie. Zawsze wcinała się ludziom w słowo, zawsze!
- Można wygrać cztery bilety na koncert jakiegoś One Direction plus wejściówki za scenę.
- Eeee, kto to jest? - zrobiłam przy tym mega dziwną minę.
- Poszperałam troszkę w necie, to jakiś boysband, ale w sumie, może to nie głupi pomysł i spróbuję? - powiedziała Kate, ale nie do końca przekonana.
Z dalszej rozmowy dowiedziałyśmy się, że koncert ma odbyć się w poniedziałek za miesiąc, czyli siódmego maja.
*narrator*
Po zjedzeniu śniadania przyjaciółki odpaliły laptopa, weszły w podany link. Wypełniły co trzeba i teraz tylko czekać. Pogoda była okropna, deszcz padał na zmianę z grzmotami, dlatego dziewczyny nie wychodziły z domu. Może to też z racji na oczekiwania wyników.
*oczami Natt*
Awww, prawie 19. zaraz wyniki!
- Kat, on znowu napisał! - krzyknęłam, a ta znowu się na mnie rzuciła.
*rozmowa czat*
SH94: Cześć!
K01: No hej :)
SH94: I jak, wzięłaś udział?
K01: Tak, teraz czekamy z niecierpliwością na wyniki ...
SH94: Haha, wierzę w Ciebie!
I w ty, właśnie momencie Twitter napisał na tablicy wyniki... TAK! WYGRAŁYŚMY!!!! Krzyczałyśmy wszystkie. Ten chłopak cieszył sie razem z nami, a nawet wyznał, że będzie tam również!
*oczami Kat*
- Tak! To co, jedziemy dziewczyny, nie? - zapytałam entuzjastycznie.
- No raczej - odpowiedziała Alex.
Hmmm, ciekawe czy poznam tam tego chłopaka? Nie wiem, ale no .. tam w końcu będzie mnóstwo ludzi! Albo się jakoś umówimy, sama nie wiem. A jak się okaże totalnie inny, niż jest na czacie? W końcu ludzie i tacy potrafią być.
*NIECAŁY MIESIĄC PÓŹNIEJ*
*narrator*
Jutro koncert, na który Kate wygrała bilety. Przyjaciółki oddały jeden z nich jakiejś dziewczynie ze szkoły, ale ona nie pojedzie z nimi. No właśnie, dziewczyny jadą same. Rodzice po prostu nie mogą, a one sobie przecież poradzą, nie mają pięciu lat. Planują wyjechać o 15, koncert o 20, ale chcą być wcześniej. Od czasu nocowania Nathalie i Alex u właścicielki biletów, ona nie odrywała się od czatu. Tak, dokładnie. Przez ten cały czas pisała z tajemniczym chłopakiem.
***
*oczami Alex*
Tak! To już dziś. Uśmiech nie schodził mi z twarzy od jakiegoś tygodnia. Ale w co ja się ubiorę? O tak, to jest świetne pytanie. Pogoda - lekkie słońce, aczkolwiek czuć chłodny wiatr. Wybór: na pewno długie spodnie! Po przejrzeniu szafy wybrałam ten zestaw:(http://www.photoblog.pl/xxmodnezestawyxx/73598942/marynarsko.html).
*narrator*
I tak Alex, Natt i Kate zleciał cały poranek oraz południe. Dodatkowo pakowały się na szybko, a to dlatego, że postanowiły zatrzymać się w jednym z hoteli na kilka dni w stolicy.
*oczami Kate*
Ehhh.. Kto to znowu krzyczy?! Jeżeli to te dzieciaki, zamorduję! Wrrr. Otwieram jedno oko, widzę tylko podskakujące bagaże. I znowu słyszę kogoś, tym razem damski głos wykrzykuje moje imię. Otwieram drugie oko. Tak, to Nathalie drze się, że za 10 minut będziemy na miejscu. Po tej wiadomości od razu wybudziłam się, do końca. A więc po dojechaniu doszłyśmy do hotelu, zameldowałyśmy się i poszłyśmy coś wszamać. Godzina 18:59, długo nam zeszło na jedzeniu! Dlatego z miejsca ruszmy do pokoju robić poprawki w wyglądzie i ruszamy na koncert.
*oczami Nathalie*
Tak, to już to miejsce, a więc.. zaczynamy zabawę!
___________________________
Tak więc kolejny już rozdział naszej historii. Troszkę długo, ale to tylko i wyłącznie z mojego lenistwa ;p
komentujcie, obserwujcie i wpadajcie jak najczęściej! :)
~O.